Coaching Finansowy

Pieniądza nie można gonić,	trzeba wyjść mu naprzeciw

Misja

Emerytura - ile odkładać?

Kiedy już podejmiesz decyzję, że warto zadbać o swoją finansową przyszłość, zapewne pojawi się pytanie: jaką kwotę powinienem/powinnam odkładać, aby po 20, 30, 40 latach dysponować sumą, która pozwoli na spokojne życie. I tutaj oczekiwania rozjeżdżają się z możliwościami (lub chęciami).

Pewnie każdy, przechodząc na emeryturę chciałby dysponować kwotą, która pozwoliłaby mu na zachowanie dotychczasowego standardu życia. To wymaga jednak zgromadzenia kapitału odpowiedniej wielkości. Aby zebrać taki kapitał trzeba się liczyć z tym, że nie odbędzie się to bez wyrzeczeń. Brzmi groźnie, ale tak naprawdę chodzi tylko o to, by uświadomić sobie podstawową prawdę. Rezygnujemy z bieżącej konsumpcji na rzecz konsumpcji w przyszłości. To są nadal nasze pieniądze. Jest to o tyle ważne, że część ludzi postrzega dzisiejszą inwestycję jako wydatek. Tymczasem my tych pieniędzy nie "przejadamy", ale inwestujemy, po to aby za 20, 30 lat mieć ich więcej. I co ważniejsze, móc z nich korzystać.

Pewna pani, w wieku około 30 lat, zadzwoniła do swego znajomego doradcy finansowego i zadekarowała, że dojrzała już do tego, aby zacząć zbierać pieniądze na własną emeryturę. Nie jest nigdzie zatrudniona, pracę świadczy na podstawie umów o dzieło, więc potrzeba tym większa, że żadne składki nie są w tym przypadku odprowadzane. Kiedy podczas rozmowy przyszło do ustalenia kwoty jaką chciałaby przeznaczyć na ten cel, odparła skromnie, że myślała o kwocie 400 zł miesięcznie.

I tu krótka pauza. 400 zł miesięcznie, to dużo czy mało? Dla kogoś kto zarabia 2 500 zł, to pewnie dużo. Dla kogoś kto zarabia 20 000 zł, pewnie mało. Kluczowe są dwa elementy:

- ilość lat, która pozostała tej osobie do przejścia na emeryturę

- wielkość jej bieżących dochodów

Zacznijmy od dochodów. Jeżeli jej dochód miesieczny to 2 000 zł, kwota 400 zł byłaby znacznym obciążeniem jej budżetu. Ale jeśli jej dochód miesięczny to 10 000 zł, wówczas możemy stwierdzić, że te 400 zł, to zbyt niska kwota. Zwłaszcza jeżeli chciałaby w przyszości zachować ten sam standard życia.

A o co chodzi z pozostałymi do emerytury latami?

 

To proste. Im mniej czasu nam zostało, tym większą kwotę powinniśmy inwestować. Rysunek powyżej doskonale pokazuje ile kosztuje nas odwlekanie decyzji. Liczy się nie tylko każdy rok zwłoki, ale również każdy miesiąc.

Popatrzmy na poniższy przykład: chcemy wpłacać 200 zł miesięcznie, przez okres 30 lat, przy stopie zwrotu (czyli tempie pomnażania pieniędzy) na poziomie 8% rocznie . Jeżeli zaczniemy oszczędzać dzisiaj, na koniec okresu możemy spodziewać się kwoty 298 072 zł. Jeżeli odłożymy tę decyzję o miesiąc kwota zmniejszy się do 295 899 zł. Jeżeli odłożymy ją o 3 miesiące, kwota zmniejszy się do 291 597, a po pół roku zwłoki do 285 250 zł. Czyli pół roku zwłoki to około 13 000 zł mniej. I to tylko przy miesięcznej składce/wpłacie 200 zł. Jak łatwo się domyślić, przy kwocie 300, 400 zł każdy miesiąc zwłoki bedzie kosztował nas jeszcze więcej.